MODLITWA
O WYPROSZENIE ŁASK

Święty Janie Pawle II,
za Twoim pośrednictwem proszę o łaski dla mnie i moich bliźnich. Wierzę w moc mej modlitwy i Twoją zbawienną pomoc. Wyproś mi u Boga Wszechmogącego łaski, o które się modlę...
Uproś mi dar umocnienia mej wiary, nadziei i miłości.
Pan Jezus obiecał, że o cokolwiek w Jego imię poprosimy - to otrzymamy.
Dlatego i ja, Panie, pełen ufności, proszę Cię o potrzebne mi łaski, za wstawiennictwem Świętego Jana Pawła II.
Wysłuchaj mnie Panie.
Amen.

Przy aplauzie półtora miliona wiernych papież Benedykt XVI ogłosił swojego poprzednika na Stolicy Piotrowej - Jana Pawła II błogosławionym.

"Spełniając życzenie naszego brata, kardynała Agostino Vallini, naszego wikariusza dla diecezji rzymskiej, wielu innych naszych braci w biskupstwie oraz wielu wiernych, za radą Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, mocą naszej władzy apostolskiej zezwalamy, aby Czcigodnemu Słudze Bożemu, Janowi Pawłowi II, papieżowi przysługiwał tytuł błogosławionego i aby można było obchodzić jego święto w miejscach i w sposób ustanowiony przez prawo co roku 22 października. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego" - brzmiała wypowiedziana przez Benedykta XVI formuła beatyfikacyjna.
Po jej wygłoszeniu wierni odpowiedzieli: "Amen". Rozległy się rzęsiste brawa. Na frontonie odsłonięto portret błogosławionego sporządzony na podstawie jednej z fotografii wykonanej przez polskiego fotoreportera Grzegorza Gałązki.
W wygłoszonej po włosku homilii Benedykt XVI zaznaczył, że już w dniu pogrzebu Jana Pawła II "czuliśmy unoszącą się woń świętości, a Lud Boży na różne sposoby okazywał swoją cześć dla niego". Nawiązując do słów Jezusa: "Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli!", papież wyjaśnił, że "Jan Paweł II jest błogosławiony ze względu na swą wiarę, mocną i wielkoduszną, wiarę apostolską".
Powtórzył to dobitnie, mówiąc po polsku: "Swoim świadectwem wiary, miłości i odwagi apostolskiej, pełnym ludzkiej wrażliwości, ten znakomity Syn narodu polskiego, pomógł chrześcijanom na całym świecie, by nie lękali się być chrześcijanami, należeć do Kościoła, głosić Ewangelię".
Do Polaków w ojczystym języku papież zwrócił się również tradycyjnie przed odmówieniem modlitwy Anioł Pański, mówiąc: "Wszystkich zawierzam wstawiennictwu waszego błogosławionego Rodaka, papieża Jana Pawła II. Niech wyprasza dla was i dla swej ziemskiej Ojczyzny dar pokoju, jedności i wszelkiej pomyślności".

http://ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/
x41370/blogoslawiony-jan-pawel-ii/

RELIKWIE
Relikwie, z łac. "resztki, szczątki", to doczesne szczątki świętych lub rzeczy z nimi związane. Ale relikwia relikwii nie równa. Wyróżnia się przynajmniej zasadnicze kategorie relikwii:
ciała zmarłych, całe - to w stosunku do nich rozwijał się na przestrzeni wieków główny nurt kultowy; partykuły relikwii, czyli cząstki kości świętych relikwie wtórne - czyli takie, które miały bezpośredni styk z relikwiami (np. płótno w które zawijano relikwie); wyjątkowo cenne były przedmioty związane z Męką i Śmiercią Jezusa (fragmenty Krzyża, całun, kolce korony cierniowej)
Cześć oddawana szczątkom wielkich przyjaciół Bożych nie tylko ma swoje źródła już w Piśmie Świętym, ale jej biblijne podstawy są bardzo mocne. Można sobie przypomnieć, z jakim pietyzmem Józef przewoził ciało swojego ojca Jakuba z Egiptu do rodzinnego grobu w ziemi Kanaan (por. Rdz 50,1-13). Co do samego Józefa, aż pięciokrotnie - zatem musiał to być szczegół ogromnie ważny dla staroizraelskiej świadomości - Pismo Święte mówi o przeniesieniu Józefowych kości z Egiptu do ziemi ojczystej (Rdz 50,25; Wj 13,19; Joz 24,32; Hbr 11,22; Dz 7,16). Natomiast w Drugiej Księdze Królewskiej znajduje się zapis, że kontakt z kośćmi proroka Elizeusza przywrócił życie umarłemu (2 Krl 13,21). Nowy Testament uzupełnił te intuicje mocnym podkreśleniem, że nasza godność dzieci i przyjaciół Bożych rozciąga się również na nasze ciała: "Czyż nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który w was jest, a którego macie od Boga, i że już nie należycie do samych siebie?" (1 Kor 6,19).
Przejmujące świadectwo na ten temat znajduje się w opisie męczeństwa - datowanego na rok mniej więcej 167 - sędziwego biskupa Polikarpa ze Smyrny. Po dokonanej egzekucji "usiłowano nam przeszkodzić w zabraniu jego ciała, chociaż wielu chciało to zrobić, żeby posiadać święte szczątki. (...) Wówczas setnik oświadczył, że ciało jest własnością państwa i polecił je spalić, tak jak jest to w zwyczaju. Tak więc mogliśmy później zebrać jego kości, cenniejsze od klejnotów i droższe od złota, aby je złożyć w miejscu stosownym."
Już w okresie prześladowań rozpowszechnił się w Kościele zwyczaj, że w rocznicę męczeństwa gromadzono się wokół grobu męczennika, ażeby odprawić tam Eucharystię i wspólnie radować się tym zwycięstwem naszego brata czy siostry. Wierzono bowiem, że grób męczennika jest miejscem świętym, w którym w sposób szczególny działa uświęcająca moc Boża, a zanoszone od niego modlitwy mogą być skuteczniejsze. Katechumenka, święta Emerencjana, przypłaciła męczeństwem - było to w roku ok. 305 - to, że przyłapano ją na modlitwie przy grobie swej kuzynki, męczennicy Agnieszki.
Pierwsze jasne świadectwa kultu relikwii pochodzą z IV wieku. Kult ten jednak zaczął się wcześniej, gdy czczono groby męczenników. Z czasem zaczęto umieszczać zmarłych jak najbliżej grobu męczennika, a gdy zabrakło wokół niego miejsca, groby opróżniano, a kości składano do wspólnej mogiły. Tak powstały ossaria i później wielu sądziło, że są to szczątki męczenników. To z nich następnie pozyskiwano wiele relikwii. W tym też czasie zaczęto pielgrzymować do grobów męczenników w celu ożywienia swej wiary. Męczennicy i święci nie byli jednak obiektem religijnego kultu, gdyż ten przysługiwał tylko Bogu.
Chrześcijaństwo późnego antyku zaczęło zdobić groby męczenników i świętych oraz pozyskiwać ich relikwie. To właśnie u schyłku cesarstwa rzymskiego na grobach męczenników wzniesiono wspaniałe bazyliki (Piotra, Pawła, Wawrzyńca, Agnieszki, Kosmy i Damiana), które przyciągały pielgrzymów.
Przy relikwiach pojawiali się liczni ludzie oddający cześć świętym. Ceniono nie tylko relikwie męczenników, ale także relikwie krzyża Chrystusowego, znalezionego przez cesarzową Helenę w 324 r. w Palestynie. Miasta pozbawione męczenników zaczęły sprowadzać relikwie. Chociaż edykt cesarza Teodozjusza z IV w. zabraniał dzielenia ciał męczenników i handlu nimi, to jednak już w V w. na Wschodzie relikwie bardzo często dzielono na mniejsze cząstki.
Relikwii przybywało dzięki ich dzieleniu, a ponadto wprowadzono tzw. relikwie wtórne (drugorzędne), powstałe na skutek kontaktu z relikwiami pierwszorzędnymi. Było nimi np. płótno, w które zawijano relikwie, był materiał położony na grobie, ale nie gardzono i posiadaniem oliwy z lamp palących się przy grobach świętych. Pątnicy wracający z Ziemi Świętej też przywozili swoje pamiątki, np. wodę z Jordanu. Te "namiastki relikwii" pomagały uchronić relikwie właściwe przed ich parcelacją.
Największy rozkwit kultu relikwii nastąpił w średniowieczu, wpływając na życie kulturalne, polityczne i religijne nie tylko tej epoki. Do znanych miejsc kultu ściągali pątnicy. Święci uzdrawiali, wybawiali z pożarów, zarazy, a na ich relikwie przysięgano i zawierano wtedy pakty pokojowe. Zwyczaj obnoszenia relikwii w rozlicznych procesjach zaczął się w VII w. w Hiszpanii.
Od IV w. relikwie umieszczano pod ołtarzem. Według Augustyna wyrażało to prawdę, że ciało świętego stało się ołtarzem dla Boga. Chrystus to pierwszy z męczenników, a inni poszli w Jego ślady, oddając życie. Sięgano także po argument z Apokalipsy: Ujrzałem pod ołtarzem dusze zabitych dla Słowa Bożego i dla świadectwa (Ap 6,9-11). Jeszcze o niedawna w każdym ołtarzu musiała zostać zamurowana cząstka relikwii.
Z czasem zaczęto także umieszczać relikwie w ozdobnych relikwiarzach. Relikwiarze przybierały najrozmaitsze formy, bowiem oprawę relikwii wciąż udoskonalano. Mogły one mieć formę architektoniczną wieży, kopuły, wazy itd. W X w. pojawiły się jako relikwiarze figury przedstawiające świętego, zdobne w perły i kamienie, symbolizujące cnoty tej postaci. Mogły też relikwiarze posiadać kształt monstrancji, ale także formę rąk albo głów. Coraz częściej wystawiano je na widok publiczny w najrozmaitszej postaci. Budowano wystawne ołtarze i kaplice dla kosztownych relikwiarzy. Nie brakowało też pięknych konfesji w katedrach dedykowanych świętym.
Gromadzeniem relikwii zajmowało się wielu biskupów, dbając tym o sławę i prestiż swych katedr, podobnie czynili też królowie. Duma z posiadania relikwii odegrała niemałą rolę w kształtowaniu świadomości narodowej Francji i Niemiec. Relikwie Trzech Króli ulokowane w Kolonii - politycznym centrum cesarstwa miały tę władzę uzasadniać i chronić. Król francuski Ludwik IX w 1237 r. kupił od łacińskiego cesarza Konstantynopola Baldwina II cierniową koronę Chrystusa za potężną sumę stu trzydzieści pięciu tysięcy liwrów. Dla korony wybudowano Saint Chapel - cud gotyckiej architektury. Jednym z największych zbiorów relikwii dysponował saski książę elektor Fryderyk Mądry w kaplicy zamkowej w Wittenberdze. Prześcignął go w gromadzeniu relikwii jego brat Ernest, który w Halle zgromadził ponad 21 tysięcy relikwii.
Również Polska posiada swoje relikwie. Wykupione przez Bolesława Chrobrego ciało Wojciecha zostało złożone w Gnieźnie i stało się to ważnym argumentem do utworzenia tam w 1000 r. kościelnej metropolii dla Polski. U grobu Wojciecha spotkali się wówczas Otton III i polski książę. Cesarz dał Bolesławowi gwóźdź z krzyża Pańskiego wraz z kopią włóczni św. Maurycego, w zamian Bolesław ofiarował mu ramię św. Wojciecha. Na szczycie państwowo-kościelnym relikwie Męki Pańskiej i relikwie męczennika odegrały ważną rolę w wymiarze symbolicznym. W 1928 r. na prośbę kardynała Hlonda papież Pius XI darował do Gniezna ramię Wojciecha z rzymskiego kościoła św. Bartłomieja, to samo, które otrzymał Otton III. W 1184 r. biskup Gedko i książę Kazimierz Sprawiedliwy sprowadzili do Krakowa ciało św. Floriana. Oprócz centralnego miejsca w katedrze święty otrzymał kościół na Kleparzu. Kanonizacja Stanisława ze Szczepanowa w 1253 r. sprawiła, że w XIII w. kult jego stał się kultem narodowym i przyćmił kult św. Floriana.
Dokumentu Międzynarodowej Komisji Teologicznej z roku 1992 przypomina, że cześć oddawana relikwiom świętych świadczy o tym, że Kościół wierzy, iż zmartwychwstaniemy w tych samych - choć nie w takich samych, bo będą one uwielbione - ciałach, w których żyjemy obecnie: "Zmartwychwstanie nastąpi "w tych samych [ciałach], które pomarły; ponieważ gdyby nie było w tych samych, nie zmartwychwstaliby ci, którzy pomarli". Ojcowie Kościoła uważają, że bez tożsamości cielesnej nie można ochronić tożsamości osoby. (...) Kult relikwii, przez który chrześcijanie wyznają, że ciała świętych, "którzy pewien czas byli żywymi członkami samego Chrystusa i świątynią Ducha Świętego (...) będą przez Niego wskrzeszeni do życia i uwielbieni", pokazuje, że nie można wyjaśnić zmartwychwstania niezależnie od ciała, które żyło."
http://www.mbkp.info/swieci/relikwie.html
PARAFIA RZYMSKOKATOLICKA W WOŁYŃCACH
POD WEZWANIEM ŚW. JÓZEFA ROBOTNIKA
Wołyńce 58, 08 - 110 Siedlce
PROBOSZCZ: KS. JANUSZ STEFANIUK
Telefon: 25 6435291
Numer rachunku bankowego:
Bank BGŻ BNP Paribas S.A. Oddział w Siedlcach
ul. B. Joselewicza 3, 08-110 Siedlce
23 2030 0045 1170 0000 0290 8340





Kanonizacja dwóch błogosławionych papieży: Jana XXIII i Jana Pawła II
odbyła się 27 kwietnia 2014, gdy w Kościele powszechnym
obchodzone jest święto Miłosierdzia Bożego,
ustanowione właśnie przez papieża Polaka.

"Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi.
Tej ziemi."
Jan Paweł II

"Jan Paweł II - patron rodziny"
11 października - Dzień Papieski


RELIKWIE
ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II
OD DNIA 23 PAŹDZIERNIKA 2011r.
NA STAŁE W NASZEJ PARAFII

Album nr 1 - Przygotowanie Relikwii Jana Pawła II
Album nr 2 - Przygotowanie miejsca w kościele
Album nr 3 - Procesyjne przeniesienie Relikwii do kościoła
Album nr 4 - Uroczystości intronizacyjne w kościele - cz. 1
Album nr 5 - Uroczystości intronizacyjne w kościele - cz. 2
Album nr 6 - Wieczór Papieski - 23.10.2011

Niedziela 23.10.2011, godz. 11:30
Uroczystość intronizacji i instalacji Relikwii

POWIĘKSZ
POWIĘKSZ
Witam Wszystkich serdecznie, ciepło i wdzięcznie;
tak: WDZIĘCZNIE !
Powoli wracam "do siebie" po wielkich i solidarnych wraz z Wami - Drodzy Parafianie - przygotowaniach i solidarnego zrywu porządkowo - dekoracyjnego w związku z intronizacją i umieszczeniem na stałe w naszej świątyni Relikwii Krwi Błogosławionego Jana Pawła II. Obejrzałem film z uroczystości. Obejrzałem oczyma tych, którzy ze wszech stron towarzyszyli i uczestniczyli w tym historycznym dla naszego kościoła i parafii Święcie; sam, byłem gdzieś w epicentrum wydarzeń, z głową ....tak tak, zaprzątniętą jeszcze tyloma sprawami, szczegółami, koordynacją; i przyznaję się do tego.
Obejrzany film pozwolił mi jeszcze lepiej zaobserwować efekt pracy tylu Parafian, który złożony w całość - w wielkie, barwne, uroczyste i podniosłe wydarzenie - ukazało jak w pięknej mozaice - odpowiedzialność, dojrzałość, wyczucie i radość z tak wielkiego wyróżnienia naszej Wspólnoty parafialnej.
Relikwie Krwi Błogosławionego Jana Pawła II

Jak godziwie i najpiękniej podziękować Wszystkim, którzy z sercem, pomysłowością, kosztem swego czasu i obowiązków, wreszcie swoją ofiarnością przyczynili się do takiej atmosfery, uroczystej podniosłości i .... miłości do naszego Ojca w niebie za świętość i obecność w historii Kościoła, Polski i w nas samych Jana Pawła II?
Ci, którzy już tak licznie przybywają do naszej świątyni, by Bogu dziękować i powierzać swoje intencje, za wstawiennictwem Błogosławionego Jana Pawła II są znakiem, świadectwem i wyzwaniem, że nie ma przypadków i nic nie dzieje się poprzez zbieg okoliczności; jeśli już - to poprzez "zbieg" Bożych okoliczności w życiu nas wszystkich;
Bogu niech będą dzięki za opatrznościowy bieg wydarzeń; Bogu dzięki za Świątynię Wotum, za Parafię, nad którą tak miłosiernie czuwa nasz Bóg Ojciec;
Bogu dziękuję za Was - Drodzy Parafianie i Przyjaciele naszej Wspólnoty: za obecność, modlitwy, solidarne wsparcie, zaufanie, ofiarność; za każde dobre słowo krzepiące, za wysiłek fizyczny, najdrobniejszą nawet pracę; dziękuję za Waszą radość i błysk, łzę i promień w oczach!

Relikwie Krwi Błogosławionego Jana Pawła II

Jakże mi miło, że mogę się z Wami podzielić zachwytem i gratulacjami, jakie otrzymałem od Gości za to wszystko, co widzieli i doświadczyli, świętując razem z nami; za to niedowierzanie, że niewielka podmiejska wspólnota parafialna potrafiła przygotować taką UROCZYSTOŚĆ - I TO Z JAKIM ROZMACHEM;
z pietyzmem o szczegóły: oprawę każdej części tego dnia przez poszczególne zespoły, odpowiedzialnie wywiązujące się z przyjętych służb i zobowiązań; Bogu niech będą dzięki za TAKICH LUDZI; za talent, uczynność i SERCE!
Kapłani - Goście, życzyli nam wszystkim, byśmy umieli wykorzystać ten wielki Dar, wyróżnienie, błogosławieństwo, a zarazem...TAJEMNICĘ - co nasz Ojciec Niebieski przygotował i przygotuje tym wszystkim, którzy tutaj zatęsknią za swoją osobistą świętością, wsparci orędownictwem Jana Pawła II.

Relikwie Krwi Błogosławionego Jana Pawła II

Niech chwała Boga w Trójcy Świętej Jedynego rozbrzmiewa i kwitnie na tym naszym wołynieckim wzgórzu;
niech wielka opieka Matki Najświętszej - PRZYCZYNY NASZEJ RADOŚCI i orędownictwo Jana Pawła II, który zawierzył Jej swoje życie i powołanie, promieniują na nas wszystkich, przeżywających swoją codzienność na tej ziemi i dla wszystkich przybywających tutaj czerpać nadzieję, pocieszenie, wzmacniać i pielęgnować wiarę i z miłością świadczyć o cudach Bożej obecności i miłosierdzia w życiu.
Z wielkim szacunkiem, uznaniem i wdzięcznością dla Was Wszystkich - za wszystko; z modlitwą prostą, ale z serca

ks. Janusz - proboszcz.



Tu proboszcz;
Z wielkim wzruszeniem i z głębi kapłańskiego serca, pragnę podzielić się z Wami - Drogimi mi Parafianami i Zacnymi Przyjaciółmi naszej Świątyni i Wspólnoty Parafialnej historyczną wieścią:
od Księdza Kardynała Stanisława Dziwisza, Metropolity Krakowskiego nasz kościół otrzymał bezcenny DAR:
RELIKWIĘ I STOPNIA KRWI, BŁOGOSŁAWIONEGO OJCA ŚWIĘTEGO JANA PAWŁA II. Jest to wydarzenie tym bardziej podniosłe, że jesteśmy w tej chwili PIERWSZĄ I JEDYNĄ PARAFIĄ W NASZEJ DIECEZJI, MOGĄCĄ POSZCZYCIĆ SIĘ TYM WIELKIM WYRÓŻNIENIEM.
Podstawą, bym poprosił Księdza Kardynała o tę Relikwię jest fakt, że nasza świątynia została wybudowana jako Wotum i Pomnik wyboru Kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Św. Piotra w 1978 roku.
Nasz kościół parafialny jest jednym z pierwszych w Polsce, jaki zaczęto wznosić w tymże roku z taką niecodzienną dedykacją, upamiętniającą tak wielkie wydarzenie w dziejach Kościoła i świata. Kardynał Stanisław Dziwisz przychylnie rozpatrzył prośbę, jaką w imieniu naszej Wspólnoty i własnym przedstawiłem, wraz z uzasadnieniem i ufnością, że Osoba i pośrednictwo Błogosławionego Jana Pawła II Wielkiego w znaku obecności Relikwii jego Krwi jeszcze bardziej ożywią w nas wszystkich miłość do Jezusa Miłosiernego, Matki Najświętszej, oraz pragnienie bycia świętym, bo do tego wszyscy zostaliśmy powołani i przeznaczeni.
22 października w sobotę, przypada pierwsze liturgiczne wspomnienie Bł. Jana Pawła II.
Moim marzeniem jest, by uroczystość intronizacji i instalacji Relikwii odbyła się następnego dnia - w niedzielę 23 października w czasie uroczystej Sumy. Wyobrażam sobie wspaniałą procesję z Relikwią Krwi, od grobu Ś.p. Ks. kanonika Mieczysława Romańczuka do progów naszej świątyni, której budowę właśnie on rozpoczął i kontynuował do momentu swojej tragicznej śmierci w wypadku samochodowym. Uważam, że będzie to gest pamięci i wdzięczności, że ks. Mieczysław opatrznościowo wykorzystał moment wyboru Kardynała Wojtyły i rozpoczęcia budowy naszej świątyni.


Kardynał Dziwisz zobowiązał mnie, by Relikwie były na stałe umieszczone w kościele, dla kultu i adoracji wiernych w możliwie jak najbardziej zabezpieczonym i godnym, pięknym miejscu we wnętrzu kościoła.
Znalazłem piękny kamień, pochodzący z kamieniołomów indyjskich o nazwie ORION. Kamieniarze mówią o nim: "kamień niebios", ze względu na piękny odcień niebieskawo - fioletowo - grafitowy. Konieczność zabezpieczenia wymaga zamontowania specjalnej szyby ochronnej, by Relikwie były i widoczne i chronione. Całość - taflę orionu "widzę" w formie wielkiej kropli - liścia - żagla .... co kto zobaczy, co komu będzie bardziej bliższe i czytelne; a pośrodku, pośród motywu z Sanktuarium Łagiewnickiego /motyw drzew, miotanych wiatrem, wokół tabernaculum/ w okręgu - kapsule za specjalnym szkłem, podświetloną Relikwię Krwi Bł. Jana Pawła II.
Zważywszy na fakt wielkiego uprzywilejowania naszego kościoła i parafii, moim marzeniem, a jak sądzę i wielu czytających te słowa jest, by dać godną, piękną i trwałą oprawę Relikwiom Krwi Błogosławionego Ojca Świętego Jana Pawła II. Zdaję sobie sprawę, że prowadzimy intensywne prace remontowo - budowlane, mamy jeszcze sporą pożyczkę parafialną do spłacenia, jednak chciałbym, by ten Dzień i udostępnienie tego Skarbu nie odwlekało się w czasie.
Dlatego zwracam się z gorącą, prostą od serca prośbą i apelem do Wszystkich Parafian, Przyjaciół naszych, Dobrodziejów: może Ktoś ma życzenie, by zostać Fundatorem, Współfundatorem, Darczyńcą w stworzeniu, zbudowaniu oprawy - RELIKWIARZA W NASZYM KOŚCIELE!
Może to być nawet mała cząstka, która zwielokrotniona porywem serc miłujących i ceniących Życie i Świętość naszego Wielkiego Rodaka - Jana Pawła II stworzy trwały i refleksyjny zakątek w naszej Parafii, a właściwie ...SANKTUARIUM BŁOGOSŁAWIONEGO JANA PAWŁA II, gdzie wypraszać będziemy za jego wstawiennictwem tak bardzo potrzebne nam wszystkim Łaski, Błogosławieństwo, ......CUDA.
Okazją do ufundowania tego RELIKWIARZA może być jakieś ważne wydarzenie w życiu osobistym, rodzinnym /Chrzest Dziecka, I Komunia Św., Związek Małżeński, Rocznica Ślubu, Rocznica Urodzin itp./; okazją może być podziękowanie za jakąś szczególną Łaskę, powrót do zdrowia, uchronienie od jakiegoś zła, niebezpieczeństwa, udana operacja, uwiecznienie drogiej sercu zmarłej Osoby; spotyka się też fundacje intencyjne, by za wstawiennictwem Świętego prosić o szczególny dar od Boga - spełnienie się w życiu Jego zamysłów, łaskę dobrej śmierci i wiele, wiele innych.
Ze swej strony...już dwoję się i troję, by - co w mojej mocy i niemocy uczynić, by ten cudowny FAKT, WYDARZENIE I WYJĄTKOWOŚĆ W HISTORII NASZEJ PARAFII I W ŻYCIU NAS WSZYSTKICH, KTÓRZY WYPEŁNIAMY TAK LICZNIE MURY TEJ PIĘKNEJ ŚWIĄTYNI wypadł godnie, z namaszczeniem, podniośle i by był początkiem nowego, wielkiego szturmu w stronę NIEBA poprzez orędownictwo ukochanego Jana Pawła II.
Proszę: pomóżcie proboszczowi w tym DZIELE; wesprzyjcie naszą świątynię w tej wyjątkowej, historycznej chwili istnienia Parafii i Świątyni - Pomnika i Wotum za wybór Polaka na Papieża, a już wkrótce - Jego Sanktuarium. Ofiary można wpłacać na nasze konto parafialne, jak również składać bezpośrednio w kancelarii parafialnej.

Ja, ....... dziękować zgrabnie nie potrafię...
ale wierzę i ufam, że największym, najskuteczniejszym podziękowaniem będzie świadomość, że nasze ziemskie kilometry i godziny kiedyś się zakończą, ale dobre czyny, dzieła i widoczne świadectwa naszego życia, wiary i wartości - pozostaną dla tych, co po nas będą pielgrzymowali i także na swoich ścieżkach napotkają tę niepowtarzalną Świątynię;
.... i nas modlitewnie wspomną z wdzięcznością, że nie żyliśmy tylko dla siebie;

Niech Bóg wynagrodzi już za samą .... cierpliwość, przy czytaniu tego telegramu od wołynieckiego proboszcza;

Bóg zapłać;
Z Bogiem;
pozdrawiam i z serca + błogosławię

ks. Janusz


KAROL WOJTYŁA








Wesoły Ojciec Święty




Ojciec Święty Jan Paweł II nie tylko był wielkim człowiekiem, dobrym, otwartym, miał także niesamowite poczucie humoru.

Wszyscy sobie poszli
Któregoś wieczoru, podczas szpitalnej rekonwalescencji w klinice Gemelli po zamachu na Placu św. Piotra, Papież wyszedł za swojego pokoju na opustoszały korytarz, rozejrzał się i powiedział: "Ładne rzeczy, wszyscy sobie poszli, a mnie tutaj zostawili!".
Przeprosiny
Metropolita krakowski Karol Wojtyła przyjechał na pogrzeb sufragana częstochowskiego, biskupa Stanisława Czajki, niemal w ostatniej chwili. Witając się ze zgromadzonymi na uroczystości biskupami, jakoś pominął biskupa z Siedlec. Rychło jednak się spostrzegł, wrócił, podszedł do pominiętego i powiedział: -Świnia jestem, nie przywitałem Księdza biskupa!
Pożegnanie biskupów
Po jednym ze spotkań Papież pożegnał polskich biskupów słowami znanej pieśni: "O cześć wam, panowie magnaci!" Więcej już nic nie powiem. Przed ponad 25 laty Papież w ten sposób zakończył pierwszą audiencję dla Polaków: "Więcej już nic nie mówię, bo jeszcze bym coś takiego powiedział, że później Kongregacja Nauki Wiary musiałaby się do mnie dobrać".
Z Wami dziecinnieję
Podczas jednej ze swoich wizytacji rzymskich parafii Papież - jak to miał w zwyczaju - wdał się w rozmowę z dziećmi. - Wy jesteście młodzi, a ja już jestem stary - powiedział. - Nie, nie jesteś stary - gromko zaprotestowały dzieci. - Tak, ale jak jestem z wami, to dziecinnieję - replikował Papież.
Mów mi wujaszku
Podczas pierwszej wizyty w USA Papież spotkał się z rodziną prezydenta Jimmy’ego Cartera. Pięcioletnia wówczas wnuczka prezydenta, mając kłopoty z wygłoszeniem powitania, powtarzała w kółko: - Jego Świątobliwość, Jego Świątobliwość. Papież, chcąc wybawić dziewczynkę z kłopotów, wziął ją w ramiona i powiedział: - Mów mi wujaszku.
Papieskie wagary
Podczas powitania w Monachium Papież spytał licznie obecne dzieci: "Dano wam dziś wolne w szkole?". "Tak" - wrzasnęła z radością dzieciarnia. "To znaczy - skomentował Jan Paweł II - że papież powinien częściej tu przyjeżdżać".
Jak się czuje piesek
Jeden z watykańskich prałatów chciał się nauczyć polskiego, więc sprowadził sobie nasz elementarz. Nauka była jednak tak pospieszna, że kiedy chciał się nową umiejętnością pochwalić przed Ojcem Świętym, coś mu się pomyliło i zamiast: "Jak się czuje Papież", rzekł: "Jak się czuje piesek?". Papież spojrzał na niego zdumiony, po czym odpalił: "Hau, hau".
Jan Paweł - Pawłowi
Podczas pierwszej pielgrzymki do Niemiec zebranym na mszy tak spodobały się cytowane przez Papieża słowa św. Pawła, że przerwali mu i zaczęli bić brawo. Kiedy Ojciec Święty znów doszedł do głosu, przerywając przygotowaną mowę, stwierdził: "Dziękuję w imieniu świętego Pawła".
Nie szumcie siostry nam
W hiszpańskiej Avili, gdy szum czyniony przez rozradowane zakonnice stawał się już wprost nie do zniesienia, Papież wypalił: "Te siostry, które ślubowały milczenie, hałasują tu najgłośniej".

http://www.rzym.org/Default.aspx?tabid=130


Serwis parafii p.w. Św. Józefa Robotnika w Wołyńcach.
parafia.www@wp.pl
2010



Relikwie Krwi Błogosławionego Jana Pawła II
Relikwia Krwi Błogosławionego Jana Pawła II


Obraz "Jan Paweł II"
w kościele parafialnym w Wołyńcach

Pierwsze orędzie Jana Pawła II:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Najdrożsi Bracia i Siostry!
Jeszcze przeżywamy wielki smutek z powodu śmierci naszego ukochanego papieża Jana Pawła I, a oto Najdostojniejsi Kardynałowie już powołali nowego biskupa Rzymu. Powołali go z dalekiego kraju, z dalekiego, lecz zawsze tak bliskiego przez łączność w wierze i tradycji chrześcijańskiej.
Bałem się przyjąć ten wybór, jednak przyjąłem go w duchu posłuszeństwa dla Pana naszego Jezusa Chrystusa i w duchu całkowitego zaufania Jego Matce, Najświętszej Maryi Pannie.
Nie wiem, czy potrafię rozmawiać waszym... naszym językiem włoskim. Jeżeli się pomylę, to mnie poprawicie. Przedstawiam się wam wszystkim dzisiaj, by wyznać naszą wspólną wiarę, naszą nadzieję, naszą ufność pokładaną w Matce Chrystusa i Kościoła z pomocą Pana Boga i z pomocą ludzi.

Wszystko znów jest jak było...

Wszystko znów jest jak było
Jakby niczego nigdy nie było
I życie moje już się skończyło
Tutaj na ziemi
Zostało wspomnienie
Ja nadal żyję i widzę was
I jestem z wami bo dokonało się
Był na to dany czas
W Duchu Zmartwychwstanie Przeistoczenie
Próżno tłumaczyć i opowiadać
Umysł nie pojmie tych wielkich rzeczy
Rozum się miesza na prawdy słowa
Więc nie myśl nie dociekaj
Tylko Bogu zaufaj
Z decyzją nie zwlekaj
Wracaj
Zanurzaj się cały w przeszłości
Wspominaj wyciągaj wnioski
Pomyśl i zobacz jak jest jak było
Czy myślisz że wszystko się dla mnie skończyło
Niebo i ziemia żywioł i duch
Wszystko obrało Ciebie za wzór
Wzór ludzkiej duszy ludzkiej radości
Ludzkiej tęsknoty i miłości
Do Boga miłości
Dziś Twoje czyny słowa nauki pisma i księgi
Czyż nie mamy się na nich skupić
W nich słowo Duchem pisane
Od wielu wieków przeistaczane
Dla zrozumienia Słowa Bożego
Dla zrozumienia Zmartwychwstałego
Prawda i rozum wielki jest w Tobie
Możemy wybrać przypisać sobie
I postępować według słów sumienia
I słuchać każdą chwilą serca uderzenia
I wolną wolę daną przez Pana
Móc wcielić w życie
Dla chwały Pana
Wystarczy tylko się zatrzymać
Popatrzeć w koło
Do nieba wzbić myśli
Ku niebu wznieść oczy
Móc dostrzec wszystkich
I wszystko co z tobą
Razem przez życie kroczy

Maria Woźniak

DLA PAPIEŻA

Ostatni Apel z Ojcem i dla Ojca
Dusza w ciele wciąż trzymana
Chce dosięgnąć ręki Pana
Wciąż wyrywa się i stuka
Woła niemym głosem wzrokiem nieba szuka
Duch mój Panie ufnie kroczy
Ciału już zamyka oczy
W nieba blasku w tronie chwały
Siedzisz Ty
Czekasz na mnie chociaż jestem taki mały
Taki prosty taki ludzki
Ale Ty nie Patrzysz na nic
Nic nie Mówisz
Widzisz jak na ziemi świat zamiera
Wszystko ku Niebu spoziera
Zamarły drzewa śpiew ucichł ptasi
Słońce i gwiazdy świecą inaczej
Rzesze Aniołów Wysyłasz ziemi
Żeby ochronić lud swój skrzydłami
Zabrać do Siebie Syna Swojego
Bo Dałeś światu powtórnie Jego
Tak jak przed laty inną miarą
Dałeś Mu życie takie samo
Wzrastał bez matki w poniewierce
Wznosząc do Matki w Niebie ręce
I ojciec ziemski też Go zostawił
Ażeby Ojca w Niebie życiem Swoim sławił
Pod stopy kruche świat Mu Oddałeś
Oddałeś lud Swój bo Zaufałeś
I tak z ufnością przez długie lata
Gromadził dzieci całego świata
przed Twe Ołtarze
Przed Twe Ołtarze szły rzesze całe
Ażeby głosić Bożą Chwałę
Dałeś Mu Panie Serce ogromne
Które kochało nieprzytomnie

Wzbudzało miłość radość i życie
A Ty Patrzyłeś jak zawsze skrycie
Nie Żałowałeś Swojej decyzji
Wszystko toczyło się według Twej wizji
Dalekosiężnym wzrokiem Patrzyłeś
Kiedy ten Tron Mu Powierzyłeś
Wiele prób Przeszedł w życiu cierpienia
Dokonał Sobą Przeistoczenia
Krzywdy Darował Uśmierzał bóle
Na swoje dzieci Patrzył tak czule
Wszystkie Przygarniał duże i małe

Wszystkich szanował przez życie całe
Jego nauki jak droga światła
Ogarniał głowy całego świata
Uśmiechem sercem radości łaską
Wszystkich Osłaniał Pasterską Laską
I Bronił życia i matki Bronił
Przed każdym życiem głowę Skłonił
Ukochał lasy góry strumienie
Żeby się stało przeistoczenie
W Krzyżu Chrystusa i w Swoim Krzyżu
Sprawił Cud Wielki na miarę Ciebie
Bo Cię Ukochał Ojcze w Niebie

...nie płacz narodzie całego świata
Mój Duch nad wami w niebo wzlata...

Maria Woźniak