SANKTUARIUM

Szanowni państwo
postępujmy dalej
wejdziemy do świątyni
znanej w całym kraju
ten portal w Średniowieczu
był symbolem raju

od kurzawy z butów
szaro się zrobiło
a jak serce biło...

to tu, to teraz
wnet wam się ukaże
święte sanktuarium
błyszczące ołtarze

chłońcie państwo
patrzajcie
ruszcie wyobraźnią
ilu mistrzów
artystów
darząc swą przyjaźnią
Boga
utrwaliło...

ach, serce waliło


w kaplicy Madonna
wielka ilość wotów
świadcząca pobożności
minionych dewotów
po prawej nagrobki
z lewej stare freski
zaś tutaj figura
z litej twardej deski

-nie tykać, nie pstrykać
wszystko pod kontrolą
tyle jeszcze przed nami

co, nogi już bolą?
idziemy dalej...

znów serce zabiło;

a tam, to relikwie
wielkiego Świętego
co boga obcego
nie chciał mieć za swego

- można się zatrzymać
ale tylko chwilę
- musimy z postępem
nie zostawać w tyle

spójrzcie na Chrystusa
z piętnastego wieka
mówią, że cudowny
gdy się doń ucieka
w rozpaczy...

proszę pani
- pytanie
- a za tymi drzwiami...

próg wygnieciony
setek kolanami
jakiś płomyk czerwony
życiem migocący

tu nic takiego,
tu tylko wierzący
...czasami wchodzą...

- nie ma tego w planie
są ciekawsze dziwy

patrzcie, jakiż anioł
czyż nie urodziwy?

serce biło inaczej...

bo za progiem
wytartym kolanami
szukających skarbu
nie w drewnie, marmurze
srebrze, złocie
draperii
malowanym murze
BYŁ...

idziemy dalej...

a wnętrze załkało
za tym progiem
gdzie wszystko było proste
a mistrz nie był bogiem
bo
BÓG BYŁ

jak ten tłum
złoto
srebro
szum

i SERCE
BIŁO
...dalej...

ks. Janusz Stefaniuk



PARAFIA RZYMSKOKATOLICKA W WOŁYŃCACH
POD WEZWANIEM ŚW. JÓZEFA ROBOTNIKA
Wołyńce 58, 08 - 110 Siedlce
PROBOSZCZ: KS. JANUSZ STEFANIUK
Telefon: 25 6435291
Numer rachunku bankowego:
Bank BGŻ BNP Paribas S.A. Oddział w Siedlcach
ul. B. Joselewicza 3, 08-110 Siedlce
23 2030 0045 1170 0000 0290 8340


PRZYCZYNA NASZEJ RADOŚCI

JAK POWSTAWAŁ OBRAZ,
KTÓRY PIERWSZY RAZ UJRZELI WIERNI ROK TEMU
W KOŚCIELE DUCHA ŚWIĘTEGO W SIEDLCACH

Jest to prawie wierna kopia Obrazu Matki Bożej Budziszyńskiej, który obecnie znajduje się w bocznym ołtarzu kościoła parafialnego w Mokobodach. "Prawie" wierna, bo pozwoliłem sobie namalować inne twarze - Jezusa i Marii; pragnąłem, by Postacie patrzyły na oglądającego obraz, by nawiązał się kontakt psychologiczny, emocjonalny, uczuciowy.
Zastosowałem wybieg, znany w sztuce jako zjawisko "egiptyzujących oczu" - tzn. gdziekolwiek stoisz w zasięgu obrazu - Postacie patrzą na ciebie, a raczej szukają cię wzrokiem. Na "własne życzenie" i odpowiedzialność zmieniłem też wygląd koron na głowach Jezusa i Marii. Pragnąłem, by widniały w nich orły polskie, choć trochę zbliżone do czasów i historii, o których mówi tradycja budziszyńska /cudowne obudzenie rycerzy polskich jasnością z Obrazu podczas nocnej zasadzki Jadźwingów/. Poza tym reszta układu Postaci, szat, tła jest "wzięta" z budzieszyńskiego malowidła.

Wystarczy popatrzeć na XI, XII i XIII wieczne ikony bizantyńskie, by po układzie szat, dłoni, nimbów i podłoża /Obraz z Mokobód namalowany jest na deskach/, by w budzieszyńskim Obrazie dostrzec tę samą ikonograficzną zasadę.

Jako historyk sztuki śmiem twierdzić, że kiedy rosyjski zaborca nakazał rozebrać kościół parafialny, a zarazem wielkie pielgrzymkowe miejsce kultu w Budziszynie, z obawy - aby Obrazu nie zarekwirowano do cerkwii /wszak w Siedlcach była cerkiew garnizonowa dla rosyjskich żołnierzy - obecnie kościół garnizonowy/ - Obraz pośpiesznie przemalowano - mam na myśli twarze Postaci i tło, by zagubić bardzo charakterystyczne cechy wschodniego malarstwa. Uważam, że korony również zostały namalowane wtórnie. O ile mi wiadomo, Obraz nie był nigdy dokładnie przebadany, prześwietlony. Pracując w Kurii jako Diecezjalny Konserwator Zabytków nigdy nie widziałem żadnej takiej dokumentacji, która pozwoliłaby - przy dzisiejszej technice badawczej - w miarę dokładnie określić czas powstania i wyjaśnić ewentualne przemalowania, które mogą zacierać pierwotny wygląd .....być może najstarszego wizerunku maryjnego, otoczonego kultem na wschód od Wisły / do tej pory takie pierwszeństwo przypisuje sobie sanktuarium w Krzeszowie, na Dolnym Śląsku, ale tam chodzi o Obraz typowo gotycki/.

Obraz zacząłem malować we wrześniu 2009 roku w moim wikariackim mieszkaniu, na plebanii parafii Ducha Świętego w Siedlcach. Podłożem jest sprasowana sklejka pokryta gruntem. Do malowania używałem farb olejnych oraz płatków srebra i złota, które położyłem na miksjon.

Obowiązki duszpasterskie nie pozwalały mi, by za często i na długo zająć się malowaniem, dlatego praca nad tym obrazem trwała pół roku.

Za zgodą i aprobatą proboszcza - ks. Janusza Wolskiego, obraz pierwszy raz został zaprezentowany wiernym 11 lutego 2010 roku, gdy na cały Światowy Dzień Chorych pozostawał w kościele Ducha Świętego. Pod Obrazem, na czas nabożeństw ustawiłem naczynie z wodą źródlaną z Budziszyna.

W czerwcu Obraz powędrował na Wystawę Twórców pochodzących z Międzyrzeca Podlaskiego, bądź z tym miastem obecnie związanych. 3 sierpnia 2010 roku przywiozłem go z rodzinnego Międzyrzeca i umieściłem przy ołtarzu głównym wołynieckiej świątyni ofiarowując go Parafii i Parafianom, jak i Wszystkim, którzy tutaj przybywają, by przy Sercu Jezusa i czujnym, łagodnym wzrokiem Jego i naszej Matki odkrywać prawdziwą chrześcijańską radość z bycia Dziećmi Boga Ojca.

Wielką radość sprawiło mi to, że podczas wizyty duszpasterskiej w naszej wołynieckiej parafii, prawie w każdym domu widziałem ten wizerunek Przyczyny Naszej Radości na widocznym, zaszczytnym miejscu. Bogu niech będą dzięki!

ks. Janusz Stefaniuk
proboszcz


Po objęciu funkcji proboszcza, podarowałem kościołowi i parafii obraz Matki Bożej, który namalowałem pracując w duszpasterstwie parafii Ducha Świętego w Siedlcach. Nie chciałem chować Jej w zakamarkach plebanii "tylko dla siebie".

Co się potem działo przy Sercu i Obliczu Tej Matki - Przyczyny Naszej Radości wielu Parafian i Przyjaciół wie doskonale i bardzo osobiście. Miłość, zaufanie i wiara w Jej orędownictwo i wszechpośrednictwo skłoniła wielu, by złożyć Jej widzialny dowód wdzięczności i prośby: biżuterię i precjoza srebrne i złote, z których powstały korony wotywne, jak również złożyć hojne ofiary na wykonanie tychże diademów.
W niepojęty i dziwny czasami dla nas sposób Opatrzność kieruje i dobiera czas, okoliczności i ludzi, by okazać, że nie przypadek i zbieg okoliczności rządzą naszym losem w tej ziemskiej pielgrzymce; może kiedyś, po kolejnych latach, wydarzeniach, może my sami jeszcze, a może kolejne pokolenie połączą fakty, twarze, historię i będą dziękować Bogu za przedziwne Jego dzieła.
Żywię nadzieję, że i ten akt przyozdobienia koronami wotywnymi tegoż wizerunku Matki Bożej z Dzieciątkiem podczas tegorocznej - Jubileuszowej Pasterki jest w planach Boga Ojca, Który nie tylko w widoczny dla oka sposób - jak na naszym obrazie w świątyni - ale i w życiu duchowym, wewnętrznym czuwa i błogosławi tej ziemi, tej parafii i tym sercom, które są dopóty niespokojne, dopóki nie powierzą siebie i kierowania swoim życiem Bogu, Który jest źródłem wszelkiego dobra i błogosławieństwa; Bogu, Który też stworzył.... Serce Matki!

Bardzo gorąco zapraszam Wszystkich, którym ta parafia i świątynia jest droga do wspólnego złożenia dziękczynienia za tak wielkie znaki i dowody, że Bóg kocha każdą i każdego z nas bezwarunkowo i zawsze;
za dar Matki - Która ..... wszystko i wszystkich rozumie!
Z szacunkiem, pozdrowieniem i + błogosławieństwem
- ks. Janusz Stefaniuk
proboszcz.




Ks. Janusz Stefaniuk



Serwis parafii p.w. Św. Józefa Robotnika w Wołyńcach.
parafia.www@wp.pl
2010


stat4u